New to Busy?

Actifit #2 GPS czy accelerator - wady i zalety zliczania kroków.

4 comments

verticallife
56
9 months agoBusy2 min read

W jednym z moich poprzednich artykułów przedstawiłem Wam aplikację sportową Actifit Fitness Tracker bazującą na Smart Media Tokens w oparciu o blockchaina Steem'a.

actifit1.jpg
Zdjęcie na licencji CC0 ze strony: Pixaby

Aplikacja jest swego rodzaju krokomierzem, który, tak jak wspomniałem w poprzednim poście, do zliczania kroków wykorzystuje nie moduł GPS, a akcelerometr wbudowany w naszym telefonie. Ma to oczywiście swoje plusy i minusy. W moim odczuciu wychodzimy zdecydowanie na plus, bo mamy większą dokładność zliczanych danych. Krokomierze działające w oparciu o odbiornik GPS zazwyczaj wymagają od nas podania długości kroku. Następnie mierzą dystans jaki przebyliśmy i dzieląc go przez długość kroku wyliczają liczbę kroków jaką danego dnia pokonaliśmy. Nasz chód jednak nie jest stały i zmienia się w czasie. Czy to biegniemy, idziemy wolno lub szybko. Każdy rodzaj chodu ma inną długość kroku. I ta długość może się zmieniać w bardzo szerokim zakresie.

A co jeżeli na przykład po skończonym spacerze wsiądziemy do auta i nie wyłączymy GPSa? Wtedy nadal będą nam się naliczać kroki? W przypadku Actifita nie ma z tym problemu. Owszem, program odczytuje drgania, więc nawet jadąc autem musimy się liczyć z tym, że wynik będzie nieco przekłamany. Na wybojach pewnie naliczy nam się trochę ponadprogramowych "kroków", jednak liczba ta jest raczej niewielkim ułamkiem w ciągu całego dnia.

actifit.jpg

Niestety actifit postrzegany jako projekt nagradzający naszą aktywność w łatwy sposób może nas tutaj skłaniać do nadużyć. Teoretycznie bowiem można by cały dzień przesiedzieć w fotelu poruszając tylko telefonem tak, aby nabijać kroki.

Owszem. Można by. Ale czy tak na prawdę o to chodzi. Czy dla tych 15-20 centów (tyle mniej więcej wynosi aktualnie upvote od @actifit) komuś będzie się chciało oszukiwać. Jak dla mnie to nie ma większego sensu, chyba, że w biedniejszych krajach. Twórcy aplikacji dodatkowo cały czas starają się wyłapywać wszelkie nadużycia.

Moja subiektywna opinia?
Jak dla mnie idea projektu bardzo ciekawa a zastosowanie acceleratora zamiast GPSa było tutaj strzałem w dziesiątkę. GPSa używam w innych aplikacjach wtedy, gdy chcę mierzyć przebyty dystans. Do zliczania kroków jak dla mnie accelerator. Od pewnego czasu prowadzę testy dokładności naliczania kroków, więc myślę, że w jednym z kolejnych artykułów podzielę się w Wami moimi wnioskami.

Comments

Sort byBest