New to Busy?

Miasta bez samochodów - urbanistyczna koncepcja przyszłości

6 comments

tomosan
56
8 months agoSteemit8 min read

A_Alexander_SU4A6974_d56ca1a2-48f2-4409-b670-e8779b26042e.jpg
źródło

Samochód był nieodłączonym elementem dużych miast XX wieku i to właśnie przemysł samochodowy w dużej mierze przyczynił się do rozwoju zachodnich metropolii - asfaltowe ulice, wielopasmowe autostrady, estakady, mosty, tunele; cała betonowa infrastruktura była budowana z myślą o ruchu samochodowym. Szczególnie amerykańskie miasta były budowane w tym modelu. Galopujący przemysł motoryzacyjny wymuszał coraz większe nakłady na inwestycje drogowe, a samochody przybywały szybciej niż nowe drogi. Ludzie powoli zaczynali dusić się w korkach, dosłownie i metaforycznie. Pod koniec XX w. myślenie urbanistów stopniowo uległo zmianie, wtedy właśnie narodziła się koncepcja miast bez samochodów.

Miasta dla ludzi, nie dla samochodów

Teoretyczny model miasta bez samochodów został po raz pierwszy zaproponowany przez J.H. Crawforda w 1996, a następnie rozwinięty w jego książkach "Carfree Cities" oraz" Carfree Design Manual".

Masdar City był zaś pierwszą koncepcją ekologicznego miasta bez samochodów -budowę rozpoczęto w emiracie Abu Zabi od 2006 roku. Projekt zakładał, że większość arterii miejskich dla pojazdów spalinowych będzie znajdować się w podziemnych tunelach. Komunikacja miejska wraz z ruchem samochodowym miała zostać w całości przeniesiona pod ziemię, tak aby mieszkańcy mogli swobodnie cieszyć się przestrzenią na powierzchni. Zielone parki w zamyśle projektantów miały inteligentnie komponować się z budynkami mieszkalnymi zasilanymi z paneli fotowoltaicznych. Do podróżowania na większych dystansach mieszkańcy mieli poruszać się w pełni elektrycznymi pojazdami - w ten sposób rozwiązany został problem emisji spalin oraz hałasu. Niestety z uwagi na stale rosnące koszty budowy oraz trudne, pustynne warunki koncepcja poniosła fiasko, a jej realizacja prawdopodobnie nie zostanie zakończona. Niemniej była to piękna, romantyczna wizja - przez niektórych nazywana ekologiczną utopią.

Tak inteligentne planowanie jest stosunkowo łatwe, gdy buduje się nowe miasto od podstaw, problem pojawia się, gdy trzeba dostosować przestarzałą infrastrukturę wiekowych miast do nowoczesnej koncepcji urbanistycznej. Niemniej planiści na całym świecie nie tracą czasu i bardzo dynamicznie pracują nad wprowadzaniem nowych koncepcji na miejskim organizmie.

Jednym z pierwszych miast, gdzie zapowiedziano zmiany przestrzenne w kierunku poprawy komunikacji miejskiej była Barcelona. W 2014 roku zaczęto tam wprowadzać nowy model super-kwadratów; obszarów w centrum miasta tworzonych wyłącznie dla ruchu pieszych i rowerzystów. Podobne rozwiązanie zastosowano także na przedmieściach.

Podobne rozwiązana zaczęły być wdrażane w innych europejskich miastach. Zaczęło się od zakazów wjazdu dla samochodów z silnikami diesla - Berlin już wprowadził taki zakaz, a w kolejnych latach zakaz może dotyczyć także samochód spalinowych w wybranych obszarach. Podobne zakazy wprowadza Paryż, Bruksela i Londyn - tam bardziej stawia się na ruch pieszo rowerowy. W Londynie planuje się budowę kilku pasmowych "rowerostrad", które mają powiększyć bezkolizyjną sieć dróg rowerowych w mieście. Jednocześnie będą pojawiać się udogodnienia na samochód elektrycznych - darmowe parkingi, strefy wyłącznie dla pojazdów EV.

O krok dalej idzie Hamburg, gdzie władze miejskie chcą zupełnie wyłączyć niektóre obszary centrum miasta z ruchu samochodowe do roku 2040. Zaś najbardziej radykalny program zaproponowano w Oslo i Helsinkach. W 2015 Oslo zapowiedziało, że od 2019 ruch samochody w śródmieściu zostanie zupełnie wyeliminowany. Dopuszczone do ruchu mają być tylko wybrane pojazdy komunikacji miejskiej oraz dostawcy.

reportaż z 2017 pokazujący przygotowania Oslo do bycia pierwszym w Europie miastem bez samochodów

W Helsinkach wyznaczono nieco bardziej odległy horyzont czasowy - zgodnie z planem ruch samochodowy w stolicy Finlandii ma zostać wstrzymany do 2025 roku. Inteligenta komunikacja zbiorowa, małe busy sprzężone z aplikacjami, metro oraz ruch rowerowy mają zapewnić płynną komunikację i definitywnie wyeliminować korki.

baana.jpg
źródło
rowerowa "autostrada" w centrum Helsinek

Najbardziej rowerowe miasta na świecie

COPENHAGENIZE DESIGN CO. - duńska organizacja, która tworzy koncepcje urbanistyczne z naciskiem na rozwój insfrastruktury rowerowej, co dwa lata publikuje ranking najbardziej przyjaznych rowerzystom miast na świecie copenhagenizeindex - oto jak wygląda ranking z 2017 roku:

  1. Kopenhaga
  2. Utrecht
  3. Amsterdam
  4. Sztrasburg
  5. Malmö
  6. Bordeaux
  7. Antwerpia
  8. Lublana
  9. Tokio
  10. Berlin
  11. Barcelona
  12. Wiedeń
  13. Paryż
  14. Sewilla
  15. Monachium
  16. Nantes
  17. Hamburg
  18. Helsinki
  19. Oslo
  20. Montreal

Zwróćmy uwagę, że tylko dwa miasta w rankingu - Tokio i Montreal - leżą poza Europą. Widać wyraźnie, że to Europa Zachodnia wiedzie prym w dostosowywaniu miejskiej infrastruktury do rowerzystów. Holendrzy od dawna wdrażają politykę, która promuje rozwiązania pieszo-rowerowe, dlatego na ulicach holenderskich miast największy odsetek stanowią piesi i rowerzyści. Pozostałe miasta na Starym Kontynencie także nie pozostają bierne w tej kwestii i cały czas zwiększają nakłady na inwestycje w infrastrukturę rowerową. Nawet Polska chętnie korzysta z programów unijnych, które wspierają budowę dróg rowerowych w polskich miastach. Dobrym przykładem jest ostatnio oddana do użytku cyklostrada wzdłuż ulicy Grabiszyńskiej we Wrocławiu o długości 4,5 km.

4-22.jpg
źródło

W Japonii, a szczególnie w Tokio (choć transport rowerowy jest bardzo popularny w wielu japońskich miastach) możemy spotkać dobrze zaprojektowane współdzielone chodniki dla pieszych i rowerzystów. Zaś na ulicach są także osobne pasy rowerowe dobrze znane z europejskich miast. 9 pozycja Tokio w powyższym rankingu nie jest przypadkowa.

photo 1.JPG
źródło

Korzyści dla miast bez samochodów?

nbpnwqyw-1398137555.jpg
źródło

Badania potwierdzają, że rower jest najbardziej wydajnym energetycznie środkiem transportu ze wszystkich - jego efektywność energetyczna deklasuje pozostałe pojazdy, zwłaszcza w przestrzeni miejskiej, gdzie korki znacząco ograniczają płynność przejazdu. A zatem transport rowerowy jest nie tylko bardziej efektywny czasowo, a także tańszy. Poza rowerami coraz częściej korzysta się z hulajnóg, deskorolek z napędem elektrycznym, które są dobrym rozwiązaniem dla osób ograniczających nadmierny wysiłek fizyczny. Wszystkie nowoczesne formy transportu - oparte na energii elektrycznej lub sile ludzkich mięśni - są znacznie tańsze w eksploatacji i zarazem bardziej ekologiczne.

Jednak co poza redukcją kosztów przemawia za ograniczeniem ruchu samochodowego w miastach?

  • Czystsze powietrze, ograniczenie emisji spalin znacząco redukuje miejski smog. Mieszkańcy miast mogą bardziej aktywnie spędzać czas pod gołym niebem, co bardzo pozytywnie wpływa na ogólny stan zdrowia miejskiej populacji.

  • Niższy hałas - pojazdy spalinowe generują dźwięki o bardzo dużym natężeniu, które także są szkodliwe dla zdrowia. Dla przykładu w centrum Warszawy hałas uliczny dochodzi nawet do 80 dB, podczas gdy dopuszczalny norma wynosi 60 dB. Redukcja miejskiego hałasu może znacząco poprawić komfort życia w dużych ośrodkach miejskich.

  • Bezpieczeństwo: ograniczenie ruchu na drogach wpłynie przede wszystkim na bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów. W Polskich miastach ponad połowa ofiar wypadków drogowych to piesi, a prawie połowa z nich ginie na przejściach dla pieszych. Dominacja dróg pieszo-rowerowych w ścisłym centrum może znacząco obniżyć liczbę wypadków i ofiar.

  • Kolejnym argumentem jest biznes: paradoksalnie wiele lokalnych biznesów zyskuje, gdy ruch samochodowy w okolicy zostaje ograniczony. Np. właściciele sklepów w Strasburgu zanotowali spore zyski, gdy wprowadzono zakaz ruchu dla samochodów w centrum. Ludzie więcej spacerują i częściej wchodzą do lokalnych sklepów, chętniej korzystają z barów i restauracji. Podobna sytuacja miała miejsce w centrum Kopenhagi, gdzie tamtejsze aleje handlowe od dawna są wyłączone dla ruchu samochodowego. Nawet w centrum Nowego Jorku zaobserwowano podobną korelację, choć początkowo opór lokalnych biznesów był bardzo duży.

nycyyy.jpg
źródło
Times Square w samym sercu Manhattanu

  • Park & ride(parkuj i jedź) to jedno z rozwiązań mających zachęcać do rezygnacji z samochodu w centrum miasta - model ten zakłada budowę dużych parkingów na przedmieściach, gdzie kierowcy mogą przesiadać się do pojazdów komunikacji miejskiej i w ten sposób móc dojechać do ścisłego centrum. Nie jest to idealny model i do dobrego funkcjonowania potrzebny jest inteligentnie zaprojektowany system komunikacji miejskiej, który w wielu miastach - m.in. w Polsce - jest prawdziwą bolączką.

Jak widać korzyści płynące z ograniczenia ruchu samochodowego w miastach są bardzo wymierne i niezaprzeczalne. Nie da się oczywiście wyeliminować do zera pojazdów mechanicznych w przestrzeni miejskiej, trzeba jednak promować rozwiązania, które zredukują obecność samochodów do absolutnego minimum. Pojazdy elektryczne, hybrydowe czy rowery elektryczne stanowią doskonałą alternatywę dla głośnych i niebezpiecznych dla zdrowia samochodów spalinowych. Nawet międzynarodowi dostawcy i firmy logistyczne już teraz próbują się dostosować do nowej koncepcji ekologicznych miast i wprowadzają do swej floty bezemisyjne pojazdy elektryczne - niewielkie, ciche i wydajne.

DP_DHL_1.jpg
źródło
nowe pojazdy elektryczne Deutsche Post DHL już rozwożą przesyłki w niemieckich miastach

Poza znanymi nam środkami transportu coraz częściej mówi się o inteligentnych pojazdach autonomicznych, które mogłyby wyprzeć tradycyjne samochody w miastach przyszłości. Taki koncept niewątpliwie oferuje znaczną poprawę bezpieczeństwa w ruchu ulicznym zakładając, że to AI kontroluje pojazdy, a nie człowiek, który jak wiadomo stanowi najsłabsze ogniowo - jest omylny i emocjonalny w osądach. W takim układzie ludzie musieliby niejako pozbyć się wolnej woli na rzecz sztucznej inteligencji, lecz taka wizja budzi pewne obawy. Czy zatem miasta przyszłości z roku 2070 będą przypominać rzeczywistość z Raportu Mniejszości czy raczej futurystyczną Kopenhagę, gdzie głównym środkiem transportu będzie rower elektryczny? Czas pokaże, mam nadzieję, że ostatecznie wygra przemyślana ekologia z zachowaniem wolnej woli.

CIn2.gif
[kadr z filmu "Raport mniejszości"]


Źródła:

[1] https://en.wikipedia.org/wiki/Carfree_city
[2] http://copenhagenizeindex.eu
[3] https://natemat.pl/112859,w-2025-roku-helsinki-calkowicie-bez-samochodow
[4] https://innogy.forbes.pl/inteligentne-miasto/helsinki-pierwsze-miasto-na-swiecie-bez-samochodow/47t62kd
[5] http://www.en.strasbourg.eu/en/discover-the-city/key-number/strasbourg-sets-the-example-in-transport/the-most-cycle-friendly-town-in-france/


tomo

Comments

Sort byBest