New to Busy?

Jak udupić Bitcoina, czyli praktyczny poradnik dla rządów

7 comments

mido
42
last yearSteemit3 min read


Załóżmy, że państwa się zmówiły i chcą zniszczyć Bitcoina. Sama delegalizacja może nie wystarczyć (udostępnianie nielegalnych plików ach również jest nielegalne, a te mają się dobrze). Co zatem mogą zrobić rządy? Jeśli jesteś panem świata i chcesz to zrobić - dobrze trafiłeś!

Przyjąłem trzy założenia: rządy działają w sposób skoordynowany, a użytkownicy Bitcoina są mu wierni i postępują jednomyślnie podczas hardforków. Ponadto rządy nie chcą marnować energii poprzez kopanie 24/7.


  1. Zdelegalizowanie Bitcoina pod pretekstem np. ochrony środowiska (koparki marnują ogromne ilości prądu) czy wykorzystywania przez terrorystów (klasyka).
  2. Zamknięcie kopalń i zarekwirowanie sprzętu. Elektrownie będą wiedziały, kto pobiera te tony prądu, wystarczy, że rządy poproszą o dane. Odfiltruje się duże fabryki i inne legitne działalności i voilà.
  3. Hashrate drastycznie spadnie, a że dopasowanie trudności trwa aż 2016 bloków (domyślnie 2 tygodnie), będzie ono trwać miesiącami, a może nawet latami (o ile ktoś będzie chciał marnować prąd przez tyle czasu, a jednocześnie ryzykować odsiadkę). To prawdopodobnie wystarczy.
  4. No ale okazało się, że ktoś gdzieś wytrwale przekopał się przez te 2016 bloków i trudność spadła. Do tego stopnia, że można znów kopać na domowym PC.
  5. Rządy odpalają zarekwirowane koparki i przekopują się przez 2016 bloków w ciągu kilku/kilkunastu godzin. W tym czasie nie przyjmują do bloków żadnych transakcji.
  6. Rządy wyłączają koparki i znów zostawiają Bitcoina z niebotyczną trudnością.

Ręczne obniżenie trudności poprzez hardfork nic nie da - atakujący zacznie po prostu robić to samo na nowym łańcuchu.


Wersja alternatywna:


1. Jw.
2. Jw.
3. Jw.
4. Deweloperzy robią hardforka nie tylko z obniżeniem trudności, ale również ze zmianą algorytmu kopania na taki, który sprawia, że koparki ASIC stają się nieefektywne (tzw. ASIC-resistant). Spadłoby wtedy bezpieczeństwo sieci, ale Bitcoin by przetrwał. Przez jakiś czas.
5. Rządy kupują mnóstwo koparek GPU i kontynuują zabawę z podnoszeniem trudności trudności.

Jak Bitcoin mógłby wybrnąć z tej sytuacji? Widzę tylko jedną możliwość - przejście na PoS. W PoS atakujący musi być w posiadaniu większości istniejących monet. W wersji optymistycznej posiadacze większości nie mają zamiaru ich odsprzedać oraz są anonimowi, co zapobiega siłowemu rozwiązaniu. W wersji pesymistycznej atakujący pozyskuje większość monet. Wtedy wystarczy zrobić hardforka, w którym jedyną zmianą będzie wyzerowanie salda atakującego. Jednak nie sądzę, by zespół Core zgodziłby się na tak radykalną zmianę. Ewentualnie deweloperzy mogliby się pokusić o zaimplementowanie algorytmu dopasowania trudności z Ethereum, co zakończyłoby zabawę z długimi przestojami, ale nie rozwiązałoby problemu z atakiem 50%+.

Comments

Sort byBest